Giekaesiacy rozpoczynają "maraton"

Pięć meczów w ciągu dwóch tygodni rozegra wkrótce drużyna PGE GKS Bełchatów. Ten mały maraton rozpocznie się od wyjazdu do Koszalina a zakończy domowym spotkaniem z Wisłą Puławy. Trzy spotkania z tego „pięciopaku” odbędą się na stadionie przy ul. Sportowej 3.
Pierwsze spotkanie z serii rozpocznie się w najbliższą sobotę 5 maja o godz. 16 w Koszalinie, gdzie zmierzymy się z ostatnią w tabeli Gwardią. Ta uległa we wtorek puławianom 1:2 pomimo, że prowadziła 1:0.
W środę 9 maja „Brunatni” podejmą w ramach 30. kolejki trzecią w tabeli Wartę Poznań. Pojedynek z kandydatem do awansu rozpocznie się w Bełchatowie o godz. 19:00.
Cztery dni później zespół trenera Artura Derbina zagra z walczącym otrzymanie MKS Kluczbork. Ten jeden z najbliższych wyjazdów w sezonie odbędzie się w niedzielę 13 maja. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 17:00.
Po tym spotkaniu kibice PGE GKS Bełchatów otrzymają dawkę dwóch meczów w krótkim czasie na własnym obiekcie. Najpierw w ramach zaległej 22. kolejki giekaesiacy podejmą zdecydowanego lidera rozgrywek 2 ligi GKS 1962 Jastrzębie. Te zawody czekają nas w środę 16 maja o godz. 19:00.
I na koniec tego cyklu czeka nas rywalizacja z Wisłą Puławy, która ma niewiele punktów od nas i na ten moment musi myśleć przede wszystkim o utrzymaniu w lidze. Ten kolejny mecz „o sześć punktów” rozpocznie się przy Sportowej w sobotę 19 maja o godz. 14.
Po tym okresie zostaną już tylko dwie kolejki rozgrywane w tygodniowych odstępach.
Co na temat tego ciekawego czasu myślą sami zawodnicy "Brunatnych"?
- Jest trochę grania, ale nie tylko my tak będziemy mieć - powiedział Piotr Giel. Mamy kadrę szeroką i wyrównaną, każdy się pali do gry, więc jestem dobrej myśli. Mecze jednak wszystko zweryfikują. Można sporo punktów nadrobić w tym krótkim czasie. Ciężko trenujemy m.in., żeby do tego majowego maratonu się odpowiednio przygotować i myślę, ze sił nam wystarczy.
- Myślę, że w najbliższych dwóch tygodniach będzie ciężko, ale po to jest szeroka kadra, żeby się uzupełniać - to z kolei słowa Emile Thiakane. Teraz był mocny tydzień pracy, abyśmy w maju mogli być fizycznie i mentalnie gotowi do tego maratonu.